Albo nawet zbawieni

A ona ma krótkie blond włosy.
A ona ma duże niebieskie oczy.
Tak duże, że zmieścimy się w nich razem.
Bo mamy takie pragnienie, malutka, żeby.
Bo mamy takie marzenie, malutka, ach.

A ona za nic ma nasze samochody.
A ona za nic ma kino i wietnamskie żarcie.
A nasze samochody nie są wietnamskie.
Tylko to żarcie.

A ona nie chce oddać nam siebie.
A my wychodząc z inicjatywą otwieramy jej drzwi.
A my wychodząc używamy sprawdzonych i dobrych.
Bo mamy taki cel, malutka, żeby.
Bo mamy takie zawstydzone twarze, kiedy.

A ona się uśmiecha, a ona gryzie wargi.
A nam krew płynie jakby szybciej
o jej wargach nie ma mowy. Są myśli.
A ona ma krótką spódniczkę.

Zbyt krótką jak na jedną letnią noc.
A ona tworzy w naszych głowach kształty
o których wstydzimy się opowiadać.
Bo każdy jej dotyk mógłby sprawić, że nagle
stanie czas i nawet dziś bylibyśmy zbawieni.